Friday, 10 lutego 2012 r. , ::  Strona główna    Mapa serwisu    Info    Kontakt     ::  
  :: Artykuły :: Ciekawostki :: Klucze :: Galeria zdjęć :: Sondy :: Linki :: Księga gości :: Forum :: Gadżety

Tu jesteś:  Strona główna >> Artykuły >> 6 nóg >> Doniesienia >>

 



iepła zima zagrożeniem dla pszczół


Ciepła zima zdezorientowała część pszczelich rodzin, wiele z królowych złożyło już jaja. Jeśli pszczoły w takich ulach szybko nie dostaną pokarmu, wiele hodowli może zostać zdziesiątkowanych - alarmują śląscy pszczelarze.

"Hodowcy powinni teraz co kilka dni chodzić po pasiekach i słuchać co się dzieje w ulach. Jeśli dobiega z nich szum - taki jak z linii wysokiego napięcia - znaczy że pszczoły wołają o pomoc" - powiedział Henryk Wieczorek ze Stowarzyszenia Pszczelarzy "Barć" z Bytomia.

Jak wyjaśnił, ciepła jesień i zima spowodowały, że w niektórych ulach rozpoczął się proces tzw. czerwienia - królowe złożyły już jaja. Wtedy pszczoły zaczynają szybko zużywać pokarm magazynowany w ciągu poprzedniego roku. Z reguły czerwienie rozpoczyna się pod koniec stycznia, wtedy pokarm kończy się w marcu. "Jeśli czerwienie zaczęło się w listopadzie czy grudniu i trwa w styczniu, po zużyciu pokarmu niewiele pszczół dotrwa bez pomocy pszczelarza do wiosny. Tak jak to ma miejsce w naturze - wszystkie nie zginą, ale straty będą znaczne" - podkreślił Wieczorek.

Pszczoły - inaczej niż osy czy szerszenie - żyjąc w gromadzie przez cały rok robią zapasy na zimę. Gdy robi się zimno, obniżając temperaturę w ulach zapadają w odrętwienie. Spożywają wtedy bardzo mało pokarmu - cały rój ok. 1,5 kg zgromadzonego wcześniej miodu miesięcznie.

Taki sposób zimowania jest m.in. uwarunkowany ich budową - pszczoły mogą wypróżniać się tylko w locie. Zimą - podczas mrozów nie opuszczają uli - dlatego jedzą mało. Zaczynają jeść dopiero po rozpoczęciu składania jaj przez królową - by wytworzyć temperaturę ok. 30 stopni, konieczną do wzrostu jaj. Wylatują dopiero na wiosnę, na tzw. obloty.

Zbyt wczesne czerwienie - w ulach, z których pszczoły zostały zmylone wysokimi temperaturami i obecnością pyłków w powietrzu rozpoczęło się nawet w listopadzie - powoduje zbyt szybkie zużycie zgromadzonego wcześniej pokarmu. "W niektórych ze sprawdzanych przez nas rodzin, cały pokarm został już zjedzony" - zaznaczył Wieczorek.

W takiej sytuacji, aby zwiększyć szanse pszczół na przetrwanie, pszczelarze powinni podać do uli pokarm - miód i syrop - oraz wodę. By sprawdzić gdzie jest to konieczne, należy ule obsłuchiwać. Jak mówi Wieczorek, on sam w tym celu posługuje się lekarskim stetoskopem.

Najedzone podczas czerwienia pszczoły będą też wylatywać - by się wypróżnić. Jeśli trafią akurat na mróz - mogą pozamarzać. Na to jednak już hodowcy praktycznie nie mają wpływu.

Pszczelarze obawiają się, że przetrzebienie hodowli spowoduje słabe zbiory, a co za tym idzie ograniczenie podaży miodu w tym roku. Spowoduje to, że coraz trudniej będzie można zdobyć dobry jakościowo miód. Obecnie większość miodu na rynku pochodzi z importu i - jak twierdzą śląscy hodowcy - z reguły jest to produkt bardzo słabej jakości.

Źródło: onet.pl
---
./Redan
Utworzono: 2007-01-12, 15292 odsłon.

Doniesienia pochodzą z portali:  onet.pl, radio.com.pl oraz gazeta.pl i.in.



Poleć stronę
e-mail nadawcy:
e-mail adresata:




Wyszukiwanie
Szukana fraza:

Więcej >>>

Głosowanie
Czy planując wakacyjne wojaże bierzesz pod uwagę swoje zainteresowania owadami?

tak
nie
Top 10
Owady eusocjalne ...>>>
Jak hodować patyczaki? ...>>>
Anatomia ...>>>
Chrząszcze Coleoptera ...>>>
Owady chronione - rozporządzenie ...>>>
Morfologia ...>>>
Znaczenie owadów ...>>>
Układ systematyczny owadów - przykład 1 ...>>>
Turkuć podjadek Gryllotalpa gryllotalpa ...>>>
Trichopteron ...>>>


Lista artykułów:
Pokaż:

Wydruk
Wersja do druku





Powrót