
Południowo - zachodnie stany USA przygotowują się do możliwej już niedługo inwazji migrujących pasikoników z gatunku
Anabrus simplex. Naukowcy z US Department of Agriculture's Northern Plains Laboratory zakładają owadom mini radioprzekaźniki, które mają dostarczyć wiedzy na temat kierunku ich poruszania się, trybu życia, aktywności oraz preferencji siedliskowych. PAsikoniki są w USA prawdziwym utrapieniem, a groźba wielkiej plagi jest realna, zdarzają się one bowiem co 50-70 lat, a ostatnia miała miejsce w 1930 roku.
Anabrus simplex to duży owad, dorosłe osobniki ważą kilka gramów, a ich ciało osiąga rozmiary ok. 4 cm. Mimo, że ich sposobem poruszania się jest pełzanie i skakanie (mają szczątkowe skrzydła), mogą przemieszczać się z zadziwiającą szybkością, ponad 1,5 km dziennie. Wielkie stada, liczące 10 - 50 tys. osobników zjadają wszystko co napotkają na swej drodze, nie tylko jednak rośliny (zboża), lecz również padlinę (także swoich współbraci). Są nie tylko zmartwieniem farmerów. Na ich drodze znajdują się szosy i autostrady. Rozjechane osobniki przyciągają większe masy owadów powodując prawdziwe problemy komunikacyjne. W 2001 roku tylko w stanie Utah straty wywołane falą migracji pasikoników wyniosły 25 milionów dolarów. Naukowcy, którzy będą śledzić owady, mają nadzieję, że uzyskana w ten sposób wiedza pozwoli przewidzieć, kiedy nastąpi wyrojenie i jaki będzie kierunek migracji. Umożliwi to przedsięwzięcie odpowiednich środków minimalizujących straty.